facebook  youtube  vimeo Kanał RSS
Górski magazyn sportowy - Góry

Himalajska wyprawa TOPR na Dhaulagiri zdobywa wysokość

"W dniu 13.04.2009 z bazy wyruszył zespół Grzegorz Bargiel, Edward Lichota, Andrzej Mikler, Ryszard Gajewski trasując drogę przez lodowiec, która uległa zmianie w wyniku dużych opadów śniegu.

W trakcie marszy w kierunku obozu pierwszego o godzinie 14:30 wraz z Peterem Hamorem pochowaliśmy Piotra Morawskiego, którego ciało zgodnie z himalajską tradycją zostaje opuszczone na linach do szczeliny lodowcowej na wysokości 5700 m n.p.m., po czym udają się na nocleg do obozu pierwszego.

Następnego dnia  Grzegorz Bargiel, Edward Lichota i Andrzej Mikler idą w kierunku miejsca obozu drugiego. Po ostatnich opadach droga wymaga torowania w świeżym śniegu, teren jest bardzo zmieniony (duże pryzmy  przewiewanego śniegu), w związku z tym biwak udaje im się założyć  na wysokości 6450 m n.p.m., gdzie spędzają noc. Tego samego dnia do jedynki dochodzi Maciej Pawlikowski i Tomasz Witkowski.

Kolejnego dnia (15.04.2009) z jedynki w kierunku obozu drugiego wychodzą Maciej Pawlikowski, Ryszard Gajewski i Tomasz Witkowski, po drodze mijają kolegów, którzy schodzą na odpoczynek do bazy. Tomasz Witkowski zostaje w namiocie na 6450 m n.p.m., a Maciej Pawlikowski i Ryszard Gajewski próbują dotrzeć na właściwe miejsce obozu drugiego. W trakcie ich podejścia rozpętała się burza śnieżna i biwak zmuszeni byli założyć w pierwszym dogodnym miejscu, co wypadło na wysokości 6650 m n.p.m.. W nocy duży opad śniegu (burza śnieżna) stwarza  zagrożenie lawinowe. Około północy konieczne jest odkopanie namiotu i założenie stanowiska asekuracyjnego po drugiej stronie grani dla zaasekurowania namiotu i siebie linami. W namiocie śpią w uprzężach i butach wpięci do liny asekuracyjnej. Po tej ciężkiej nocy wszyscy schodzą w kierunku bazy. Tomasz Witkowski likwiduje biwak na 6450 m n.p.m. i przygotowuje depozyt do zabrania w kolejnej turze na miejsce obozu drugiego. Ryszard Gajewski i Maciej Pawlikowski przed wyruszeniem w dół przenoszą jeszcze namiot w bezpieczniejsze miejsce na grań, gdzie pozostawiają go z opuszczonymi masztami w celu zabezpieczenia przed porwaniem przez wiatr.  Po drodze w dół cała trójka spotyka się w obozie pierwszym,  gdzie po krótkim odpoczynku schodzi do bazy.  W bazie spotyka się cały skład wyprawy.

Oprócz naszej wyprawy na Dhaulagiri rozpoczęły wczoraj działalność wyprawa koreańska i Ekspedycja Armii Indyjskiej – mówi Ryszard Gajewski, kierownik wyprawy TOPR na Dhaulagiri.

 

 
Dodane 2009-04-17 przez: fifkaz
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
Wyszukiwarka
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
Kanał RSS O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com