Opis producenta:
Klasyczne buty trekkingowe Meindl w technologii pianki MFSR Vakuum, która dopasowuje but do kształtu stopy bez wywierania ucisku, delikatnie, ale ściśle ją przytrzymując. Za wygodę i bezpieczeństwo odpowiedzialny jest system DIGAfixR, który gwarantuje stabilizację stopy oraz odpowiednie jej dociągnięcie do buta w rejonie pięty. Bardzo dobrą przyczepność - na różnych nawierzchniach - gwarantuje podeszwa opracowana i wyprodukowana przez firmy Meindl i Vibram. Za optymalny klimat wewnątrz buta odpowiedzialna jest membrana GORE-TEXR, która zapewnia wodoodporność i bardzo dobrze odprowadza wilgoć.
Model Vakuum GTX należy do grupy butów firmy Meindl przeznaczonych dla miłośników wielogodzinnej wspinaczki i wymagającego trekkingu w niskich górach oraz lekkiego trekkingu górskiego.
Kategoria: B
Membrana: GORE-TEXR
Wewn. wyściółka: GORE-TEXR Footwear
Wkładka: Air-ActiveR
Pokrycie: Nubuk
Podeszwa: Meindl MultigriffR2 firmy Vibram
Waga: Lady 650g (rozmiar 4,5)
Men 800g (rozmiar 8)
Rozmiary: Lady 3,5-9
Men 6-12
Kolory: Lady - brown
Men - dark brown
Dystrybutor: Larix Sp.J., ul. Bielska 1124, 43-374 Buczkowice,
www.meindl.pl
Nasza opinia:
Od ponad 6 miesięcy Vakuum GTX to moje główne obuwie podczas górskich wypraw w Ameryce Południowej. Poniżej kilka moich obserwacji:
Wygoda:
Vakuum GTX nie wymaga wcześniejszego dopasowywania się do stopy. Od pierwszych chwil, kiedy masz je na nogach możesz planować ambitne wycieczki bez ryzyka otarć i zasinień.
Bezpieczeństwo:
Buty mają doskonałą przyczepność (podeszwa wyprodukowana przez firmy Meindl i Vibram), o czym przekonałam się nie tylko podczas wymagających trekkingów, ale również podczas wspinaczki na Pico Bolivar w Wenezueli. Dodatkowo zastosowany w butach system DIGAfixR, gwarantuje stabilizację stopy oraz odpowiednie jej dociągnięcie do buta w rejonie pięty.
Wodoodporność:
Najtrudniejszy test na wodoodporność to wyrastający z dżungli pięciotysięczny Sangay. Pierwsze trzy dni podejścia pod górę, a tym samym przejścia przez wysoką trawę i zarośla, odbywają się zwykle w kaloszach ze względu na ogromne ilości wody, której czasami nie da się ominąć. Zaryzykowałam przejście tej trasy w vakuumach i udało się. Buty były suche. Zmieniłam je dopiero wtedy, kiedy trzeba było pokonywać rzeki z rwącym nurtem, a to wiązało się z wchodzeniem do wody, która czasami sięgała wyżej kolan.
Stoki wulkanu Sangay to głównie grząski pył wulkaniczny, czasami pokryty śniegiem i lodem. Trudne warunki, wymuszają zabieranie ze sobą większej ilości obuwia albo obuwia jak najbardziej uniwersalnego. Atak szczytowy zwykle wiąże się z przejściem części trasy w kaloszach do podnóża góry, a dalej już w solidnych butach trekkingowych. I tu znowu podjęłam ryzyko przejścia całej trasy w vakuumach...
Ciąg dalszy na www.Ceneria.pl... Zapraszamy do działu Posłuchaj eksperta.
Produkt przetestowała współpracowniczka serwisu Ceneria.pl:
Iza Sapuła
Psycholog, HR menager w firmie handlowej, który każdą wolną chwilę spędza w aktywny sposób, najchętniej podróżując i włócząc się po górach. Ciekawość świata i otwartość na nowe doświadczenia od zawsze nie pozwala jej usiedzieć w jednym miejscu. Swą przygodę w górach wysokich rozpoczyna w 2002 roku na Kaukazie od zdobycia najwyższego szczytu Europy, Elbrusa (5642 m n.p.m). Jeszcze w tym samym roku bierze udział w wyprawie do Ekwadoru, podczas której staje na szczycie najwyższego na świecie czynnego wulkanu Cotopaxi (5897 m n.p.m). Wyprawa do Ekwadoru owocuje wielką fascynacją Ameryką Południową. Jak sama mówi, w Ekwadorze zostawiła kawałek swojej duszy. Rok 2003 to udział w wyprawie na Alpamayo (5947 m n.p.m). w Cordyliera Blanca w Peru. Niedługo potem upór i konsekwencja prowadzą ją ponownie do Ekwadoru (tym razem samotnie), by stanąć na szczycie Chimborazo (6310 m n.p.m.), którego zdobycie rok wcześniej uniemożliwiła choroba. W roku 2004 uczestniczy w wyprawie na Pik Lenina w Kirgistanie. W listopadzie 2005 roku uczestniczy w wyprawie do Chile, gdzie staje na szczycie wulkanu Lascar, mierzy się z surowością pustyni Atakama i szuka fascynujących wrażeń w pustynnych oazach i miastach Chile. W lipcu 2006 roku uczestniczy w wyprawie Polskiego Klubu Alpejskiego, gdzie staje na szczycie Gran Paradiso i Mont Blanc. W czerwcu 2007 roku wyjeżdża do Boliwii i tam staje na szczycie dwóch sześciotysięczników: Huayna Potosi (6088 m n.p.m.) oraz na dachu Boliwii - Nevado Sajama (6559 m n.p.m).
Obecnie przebywa razem z Jarkiem Łączką na wyprawie "Ameryka na nowo odkryta".
Strona wyprawy:
www.odkryte.pl
Więcej na
blogu Izy w serwisie GORYonline.com