facebook  youtube  vimeo Kanał RSS
Górski magazyn sportowy - Góry

Adam Pustelnik na Action Directe 9a!

W krótkiej historii wspinania sportowego znaleźć można sporo dróg, które stanowiły o przełomach, o pokonywaniu kolejnych barier ludzkiej niemożności. Nie inaczej jest z Action Directe, którą przeszedł Adam Pustelnik. Poniżej filmik z przejścia. Przechwyty naprawdę syte!
Ola Taistra
Nina i Michał (Wgore.pl) w Andaluzji
Z początkiem maja pojawiła się u mnie w Andaluzji para mocno zmotywowanych wspinaczy warszawskiej areny wspinaczkowej "W góre".
Ola Taistra
On-sightowo w Andaluzji :-)
Kolejne tygodnie w Andaluzji mijają wyśmienicie...
Wiele tych pasaży „obrosło” w ciekawe opowieści i anegdoty. Wiele z nich zapada w pamięć swą urodą lub intrygującym położeniem. Żadna jednak linia nie dorównuje legendzie Action Directe...

Nie jest to piękna droga – większość przeszłaby obojętnie obok wielkiego głazu w Waldkopf. Nie znajduje się w niesamowitej lokacji, lecz pośród ciemnego i wilgotnego teutońskiego lasu. Ryzykownym też byłoby stwierdzić, że grzeszy urodą ruchów – wszak to tylko kilkanaście piekielnie palczastych przechwytów i monostrzałów. Nie jest również pierwszą i ostatnią linią, która wyznaczała nowy stopień. W czym zatem tkwi magia otaczająca Action Directe?

14 września 1991 roku Wolfgang Güllich ostatecznie prowadzi AD. Kilka listewek przybitych do pochylonej deski – pokonywanych monostrzałami – wzmocniło ścięgna 31-letniego Niemca. Wolfgang nie używał wielkich słów – był osobą nad wyraz skromną i nie szukającą miejsca na okładkach magazynów. Nieśmiało zaproponował wycenę XI, którą można przeliczyć na 9a – jak zwykle precyzyjnie i logicznie dobierając cyfrę dla swojego pasażu. Nie mówił, że zrobił najtrudniejszą drogę świata, a jedynie najtrudniejszą w jego życiu – tyle, że w owym czasie było to równoznaczne. 1984: Kanal im Rücken 8b, 1985: Punks in the gym 8b+, 1987: Wallstreet 8c i wreszcie 1991: Action Directe 9a. Kolejne projekty Güllicha nie zostały zrealizowane. Rok po poprowadzeniu AD wracał autostradą z Monachium do Norymbergi. Zasnął za kierownicą...

Dalszą cześć artykułu z przejścia znajdziecie tutaj.

 

 
Dodane 2012-01-28 przez: Damian
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
Wyszukiwarka
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
Kanał RSS O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com